Jeżdżę więc jestem

Michał Rażniewski - Łysa Góra 2017. "Mój ostatni slalom gigant"
Michał Rażniewski - Łysa Góra 2017. "Mój ostatni slalom gigant"

Demonstruję ewolucje

Demonstrowałem z upodobaniem śmig. Przez całe lata doskonaliłem ten styl jazdy. A wzorce czerpałem (jak większość polskich instruktorów) od austriackich narciarzy. Wprowadzili oni technikę bazującą na kontr-rotacji i „grze nóg”. Zapatrzony w tych alpejczyków starałem się jeździć pięknie, elegancko. Kiedy nadeszła nowa era – carving i wprowadzono frontalny sposób jazdy na mocno taliowanych nartach (szeroko i na krawędziach), musiałem opanować nową technikę na tyle, aby skutecznie przejeżdżać swoje slalomy na współczynniki, niezbędne do prowadzenia kursów kadrowych. Jednak śmig pozostał moją ulubioną ewolucją aż do zakończenia kariery instruktora wykładowcy. Zapraszam do obejrzenia pokazu śmigu w moim wykonaniu (i innych ewolucji). Filmy realizowałem samodzielnie. Kamerę ustawiałem na statywie, naciskałem spust i po prostu zjeżdżałem z góry (autofilmowanie).

Tak kiedyś jeździłem . Sceny do filmu kręciłem (autofilmowanie – kamera ustawiona na statywie) w latach 2011 – 2017. Zmontowałem na nowo w roku 2021.
Aesculap i Łysa Góra – tu pracowałem.
Program Nauczania Narciarstwa Zjazdowego SITN PZN w moim wykonaniu.

Mój sposób na życie

Byłem aktywnym instruktorem wykładowcą i egzaminatorem SITN. Obecnie przebywam na emeryturze i nie prowadzę kursów kadrowych SITN PZN. Moja długa kariera zawodowa dobiegła końca w 2018 roku (ze względu na wieńcówkę musiałem przerwać jazdę na nartach). Ale zostały wspaniałe wspomnienia i relacje z wyjazdów narciarskich i rowerowych. Utrwaliłem na zdjęciach i taśmie filmowej kursokonferencje IW, egzaminy regionalne, zajęcia narciarskie Aesculapa na Łysej Górze i nie tylko. Jak również swoje slalomy – opanowałem „technikę” autofilmowania i wielokrotnie zapisywałem w celu analizy stylu jazdy, wykonywane przez siebie ewolucje z PN. Aby wykonywać zadania perfekcyjnie i podtrzymywać uprawnienia (każdy IW zalicza co roku sprawdziany jazdy na czas i musi zmieścić się w określonych limitach) musiałem ciężko pracować przez okrągły rok – trenować slalom, ćwiczyć jazdę stylową, a w lecie poprawiać kondycję. Lubię podróżować, dlatego stosowałem jazdę na rowerze jako trening uzupełniający. Od maja do października byłem nieustannie w drodze… Podróże po Polsce i Europie, jednodniowe wycieczki i spacery po Jeleniej Górze, Kotlinie Jeleniogórskiej i Sudetach Zachodnich… Ten film stanowi swoisty kalejdoskop wydarzeń z mojego życia.

Od maja do października byłem nieustannie w drodze… Podróże po Polsce i Europie, jednodniowe wycieczki i spacery po Jeleniej Górze, Kotlinie Jeleniogórskiej i Sudetach Zachodnich… Ten film stanowi swoisty kalejdoskop wydarzeń z mojego życia.

Narciarska przygoda

Narciarstwo zjazdowe jest jednym z najpopularniejszych sportów zimowych. Jazda na nartach to czysta przyjemność. Będąc w górach odpoczywamy, napawamy się pięknymi widokami. Narciarstwo to zabawa dostarczająca odrobinę adrenaliny. Dla większości z nas stanowi hobby, może stać się również stylem życia. Niektórzy uczą się, trenują slalom i kończą kursy kadrowe uprawniające do pełnienia funkcji instruktora. Mając w rękach legitymację i odznakę dorabiają podczas studiów lub do pensji. Tak było i ze mną. Początkowo „deski” traktowałem jako przygodę, odskocznię od szarej codzienności, narciarstwo było moim drugim zajęciem. Szybko jednak stało się całym życiem.

W 1985 roku przeszedłem na pełny etat. W Szkole Narciarskiej i Sudeckim Klubie Sportowym Aesculap pełniłem funkcję trenera narciarstwa i szkoliłem grupy sportowe. A od roku 1996 (po obronie pracy kandydata do stopnia funkcyjnego Instruktora Wykładowcy i wcześniejszego zaliczenia egzaminów z jazdy stylowej i sportowej) pracowałem jako Kierownik Wyszkolenia i prowadziłem kursy kadrowe na stopnie demonstratora, kwalifikacyjne i stopnie pomocnika instruktora PZN. Ważną częścią mojej pracy w górach (karierę IW definitywnie zakończyłem w 2018 roku) były Kursokonferencje Instruktorów Wykładowców i Asystentów, organizowane przez Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa w różnych miejscach w Tatrach i Alpach. Szkoliłem się tam (i wykonywałem zadania na rzecz Aesculapa), a w wolnych chwilach uwieczniałem zajęcia, w których brałem udział wraz z innymi IW.