Ostatni kadr

Z powodu pracy (a i nie tylko) zjawiam się tu o różnych porach dnia i nocy… Zawsze z aparatem w rękach. Szósta rano, dziesiąta w nocy, wschód słońca, rozgwieżdżone niebo, księżyc w pełni… Ulubione mgły płynące nad przełęczą Widok. Niezwykle urokliwe krajobrazy widziane ze zboczy Łysej Góry i popularnej Kapelli. Ktoś powiedział kiedyś – widoki jedne z najpiękniejszych na świecie. Mamy tu cudowną panoramę Karkonoszy i Kotlinę Jeleniogórską jak na dłoni. Przed nami rozległe Pogórze Kaczawskie… Spójrzmy na okoliczne szczyty, pospacerujmy po dolinach, wąwozach… W zasięgu wzroku – Okole, Leśnica, Grzbiet Północny, Grzbiet Południowy, Grzbiet Wschodni. Mała stacja narciarska – dwie sztucznie naśnieżane nartostrady, kilka wyciągów, stadnina koni. I… Jelenia Góra malowniczo położona właśnie u stóp Gór Kaczawskich… 

Film

Łysa Góra śni mi się po nocach. To kolorowe sny… Obrazy światłem malowane… Ośnieżone szczyty Karkonoszy, moje miasto przykryte chmurami, narciarze – niebieskie i czerwone na białym. Spokojnie prowadzę narty w skręcie – tutaj stok jest równy jak stół. Patrzę na armatki, które sypią śnieg. Widzę ratrak sunący po trasie, widzę śnieżny sztruks. A za chwilę… cisza aż w uszach dzwoni. Moje ostatnie wejście na Okole, ostatni kadr…

Mała stacja narciarska – dwie sztucznie naśnieżane nartostrady, kilka wyciągów. Jelenia Góra malowniczo położona u stóp Gór Kaczawskich