Ym8ZV7dNYJvf6iI.JPG

Relacja z zimowiska na Odrodzeniu 2016

W pierwszym tygodniu ferii (01 – 05.02.2016) odbył się obóz zimowy. Grupa składająca się z 30 dzieci i 15 osób dorosłych pojechała do Borowic.  Stamtąd, Drogą Sudecką powędrowaliśmy do Schroniska PTTK Odrodzenie http://www.schroniskoodrodzenie.com / (bagaże zostały nam wwiezione samochodem terenowym). Po dwóch godzinach wędrówki w zimowej scenerii (wyjeżdżaliśmy z Jeleniej Góry gdzie nie było ani grama śniegu) dotarliśmy na miejsce, gdzie czekał na nas ciepły posiłek. Zakwaterowaliśmy się w pokojach i przygotowaliśmy do popołudniowych zajęć narciarskich. Zaczął padać obfity deszcz więc zamiast zjeżdżać do Spindlerovego Mlyna zrobiliśmy krótki trening na Malym Szyszaku. Przemoczeni do suchej nitki wróciliśmy do schroniska. Wieczorem zapoznaliśmy uczestników obozu z regulaminem oraz planem zajęć.

Kolejnego dnia - we wtorek od rana padał deszcz. Do południa siedzieliśmy w schronisku i o godz. 13:00 pojechaliśmy na narty. Było wietrznie ale w końcu przestało padać. Pogoda w górach jest bardzo zmienna, bo jak pojechaliśmy na narty (kompleks Medvedin) okazało się, że było całkiem przyjemnie. Po kolacji obejrzeliśmy film pokazujący prawidłowe wykonanie ewolucji z programu nauczania SITN PZN.

W środę o godz. 9:00 siedzieliśmy już w autobusie i jechaliśmy na narty. Rodzice pomogli nam wcześniej przygotować drugie śniadanie i pełni energii rozpoczęliśmy zajęcia na Medvedinie. Po kolacji graliśmy w tenisa stołowego i rozegraliśmy turniej w piłkarzyki. Wśród dzieci młodszych wygrała para: Oliwier Lisowski, Patryk Chudy a wśród starszych Joanna Ceglińska i Paweł Bartoszek (rzutem na taśmę pokonaliśmy świetnie grające dziewczyny: Amelkę Żukowską i Gabrysię Wolską). Wszyscy dostali słodkie co nieco i udali się na zasłużony odpoczynek.

W czwartek pojechaliśmy na Świętego Piotra. Sześcioosobowa kanapa z podgrzewanymi siedzeniami oraz opady śniegu wywołały uśmiechy na naszych twarzach (mieliśmy lekką obawę co do pogody, zważywszy, że w Jeleniej Górze panowała odwilż). Odwiedziliśmy ledarium z lodowymi rzeźbami, a wieczorem Patrycja uczyła nas choreografii hip hopu.

Ostatniego dnia spakowaliśmy bagaże i zgodnie z planem pojechaliśmy na narty. Do godz. 13:00 szusowaliśmy po spindlerovych nartostradach. Zamiast podejścia do schroniska Pani Maria Kaczmarek zafundowała nam podjazd na nartach za skuterem. Była to wielka atrakcja, szczególnie dla tych, którzy przyjechali z nami po raz pierwszy. W schronisku czekał na nas gorący rosół i racuchy.

Wszystko, co dobre szybko się kończy więc po obiedzie zwieziono nam bagaże, a my cała ekipą zjechaliśmy na nartach do Borowic (dzień wcześniej dopadało dużo śniegu).

Na zakończenie pragnę serdecznie podziękować kadrze instruktorskiej (Wojtkowi Lara i Marii Kaczmarek) oraz rodzicom za pomoc przy opiece nad naszymi narciarzami.

Dziękuję całemu personelowi schroniska za wyrozumiałość i miłą obsługę.

Wszystkim dzieciom gratuluję świetnej kondycji i życzę sukcesów w narciarstwie.

Joanna Ceglińska

Fot. Joanna Ceglińska

logo logo logo logo logo logo